Pimientos de Padrón. Jak je przygotować

Pimientos de Padrón. Jak je przygotować.

Pimientos de Padrón. Jak je przygotować. Pierwszy raz w tym roku posadziłam u siebie na balkonie papryczki Padrón. Myślałam, że jako osoba niewiedząca za wiele na temat uprawiania, będę miała z nimi kłopot. Tymczasem okazało się, że pracy przy nich niewiele.

Wystarczyło trochę słońca i codzienne podlewanie a papryczki zaczęły rosnąć błyskawicznie. Dziś przyszedł czas, aby coś z nimi zrobić. Zobacz, w jaki sposób je przygotowałam.

 

Jest to proste danie, wykonane z tradycyjnej papryki Padrón, które idealnie pasuje jako dodatek do innych potraw lub jak to u nas mówią tapas. Paprykę Padrón smaży się w całości, dlatego nie powinno się jej otwierać ani usuwać nasion. Oczywiście, jeśli ktoś woli bez nich, może je przekroić i usunąć, ale ja wolę tę tradycyjną wersję. Papryczki chwytamy palcami za ogonki i jemy.

 

 

 

Pimientos de Padrón. Jak je przygotować

 

 

Składniki:

 

Papryczki Pimientos de Padrón
Oliwa do smażenia
Sól

 

 

Pimientos de Padrón. Jak je przygotować
Papryczka Padron na balkonie

 

 

Papryczki najpierw należy dokładnie umyć, a następnie wysuszyć. Do tego potrzebujesz papierowego ręcznika, w przeciwnym razie w czasie smażenia olej będzie pryskał.

 

 

Pimientos de Padrón. Jak je przygotować

 

 

Umieść papryczki na patelni o wysokich ściankach lub smaż w wysokim garnku, nalej cienką warstwę oliwy i smaż papryczki na średnim ogniu. (Oliwy daję się bardzo mało, ja na 200 g dałam zaledwie 1 łyżkę).

 

Podczas ich smażenia obracaj je od czasu do czasu. Smaż na złoty kolor. Wyjmij łyżką cedzakową i umieść je na papierowym ręczniku. Po dwóch, trzech minutach posyp solą i podawaj.

 

Ważne jest, aby nie rozgrzać oliwy przed wyciągnięciem papryk, jeśli są w bardzo wysokiej temperaturze, mogą się spalić i będą surowe w środku.

 

 

Jeśli chcesz spróbować jak smakuje podana tu w restauracji papryczka Padrón, zapraszam do odwiedzin Las Gangarras

 

Related posts

17 Thoughts to “Pimientos de Padrón. Jak je przygotować”

  1. Patrycja

    tym razem chyba to nie dla mnie

    1. Spoko. Ja też tak mówiłam jak je pierwszy raz zobaczyłam, a jak spróbowalam to tak mi zasmakowały, że jak sama widzisz – posadziłam je na balkonie. 😉

      1. Muszę spróbować. Pozdrawiam serdecznie.

        1. Serdecznie Małgosiu Cię zachęcam.

  2. Kurcze nie wpadłam na to, że można wyhodować papryczki na balkonie. Muszę spróbować koniecznie! Obok mojego cudownego zielnika idealnie się wkomponuja!

    1. Iza, prosze Cię Ty masz zielnik? Ale suuuper. No koniecznie posadź je obok. 🙂

  3. Marlena

    Nigdy nie jadłam takich papryczek. Fajnie mieć taki mini ogródek na balkonie.😊

    1. To prawda Marlena. Własne warzywa smakują dużo lepiej niż te kupne. Mam nadzieję, że uda Ci sie znaleźć takie papryczki i spróbować. Serdecznie Cię pozdrawiam.:-)

  4. Ja bardzo lubię takie dodatki, jak tylko „dorwę” takie papryczki na pewno spróbuję 🙂

    1. Dorwij i daj znać Martuś czy smakują. 😉

  5. Nigdy nie jadałam, a chętnie bym spróbowała. Może będąc na Teneryfie spróbuję 🙂

    1. Klaudia, koniecznie spróbuj.:-)

  6. Musze koniecznie spróbować bo brzmi i wygląda super 🙂

  7. Wychodowaiśmy w tym roku jalapeno i habanero, a także zwykłe papryki w szklarni. Postanowione, że w przyszłym roku już tylko papryki, bo dotychczas były jeszcze pomidory. Może wyrwę gdzieś nasiona na te padron, tylko pytanie, czy dobrze wyrosną 🙂

    1. Ja miałam w tym roku papryczki i pomidory i pewnie w przyszłym roku zrobie powtórkę. Nie wiem czy w PL się przyjmą, myślę, że tak. Warto spróbować. Zachęcam. 🙂

  8. O kurcze, ale rewelacja! 😀 uwielbiam papryczki 😀

Leave a Comment